Chcieliście więcej kultury na blogu, oto i ona! Recenzja serialu The 100!

Nuklearna wojna niszczy świat… Ludzie decydują się na ostateczność – aby przetrwać… wylatują w nieznane – w kosmos. Po wielu latach, wygnana grupa ludzi z stacji kosmicznej, musi wrócić na ziemię.

Badają oni na niej czy da się przeżyć, muszą przeciwstawić się wszystkim problemom radioaktywnej planety. Jak im pójdzie? Na pewno w miarę ok, wiadomo, że przeżyją. Gdyby umarli – serial nie miałby sensu już po pierwszych trzech odcinkach.

Jeśli chcesz być na bieżąco z postami na temat filmów i seriali, dołącz do grupy na facebooku, którą znajdziesz pod tym linkiem: —> GRUPA KLIKNIJ

Grupa będzie aktywna dopiero za kilka tygodni, ale już teraz możesz do niej dołączyć i czekać na wielki start :)

W sumie denerwują mnie trochę takie przewidywalne elementy serialów, typu – główny bohater nigdy nie umrze.
Jeśli chodzi o the 100, takich momentów – jest na prawdę bardzo mało. Gdy bohaterom zaczyna się coś udawać – nagle ktoś staje na ich drodze. Osobiście nie byłem wstanie przewidzieć w żadnym stopniu, co się stanie w kolejnym odcinku – mimo, że próbowałem.

Serial aktualnie ma 4 sezony. Owe 4 sezony ogarnąłem w ciągu 5 dni, co świadczy o tym, że serial wyciągnął mnie całkowicie ze świata i nic poza leżeniem w łóżku nie robiłem. Zdecydowanie polecam każdemu, kto kocha oglądać seriale.

Serial dostępny jest na netflixie :)